2017 - Pielgrzymka do Lwowa

W dniach 05.06 – 11.06.2017r. Odbyła się pielgrzymka parafialna do Lwowa.

Wśród wielu pięknych miejsc, które zobaczyliśmy znalazły się między innymi: Katedra Lwowska, gdzie Król klęczał przed ołtarzem, Cmentarz Łyczakowski i Orląt Lwowskich, Katedra Ormiańska, Wzgórza Wysokiego Zamku (Kopiec Unii Lubelskiej – jeden z najwyższych punktów widokowych Lwowa), Żółkiew – kościół i krypty Rodziny Żółkiewskich, Galeria sztuki we Lwowie, Czekoladziarnia.

Choć pielgrzymowanie okupione było często trudem i zmęczeniem, to jednak był to czas pełen radości. Mieszkaliśmy w Brzuchowicach. Miejscowości, która była znana jako miejscowość wypoczynkowa. Stąd też wzięła się jej nazwa. Każdego dnia byliśmy budzeni przez Ptasie Radio. Już od rana słuchaliśmy ich śpiewu w oczekiwaniu na sprawowanie Ofiary Mszy Świętej.

W Dzielnicy Żydowskiej, gdzie zatrzymaliśmy się na obiad doświadczyliśmy ciepłego przyjęcia. Powitano Nas macą oraz miską do obycia rąk. Po pysznym obiedzie nadszedł czas na zapłatę o którą trzeba było się targować. W rezultacie w Restauracji zabrzmiała piosenka "Gdybym miał gitarę". Katedra Lwowska zrobiła ogromne wrażenie. To budowla przepełniona duchem świętości. W ciszy modliliśmy się o Dary Ducha Świętego.

Żółkiew to przykład wspólnej historii. Siadając w ławkach kolatorsakich można było sobie wyobrazić ja k na tym samy miejscu zasiada sam Stefan Żółkiewski z Rodziną. Zamykając oczy jakby słychać było śpiew mnichów sprawujących Mszę Świętą.

Galeria Sztuki we Lwowie zaskoczyła sekretarzykiem męskim i kobiecym. Przewodnik z ogromnym zapałem opowiadał ich historię i prezentował wszystkie skrytki. Z ogromną pasją i zaangażowaniem opowiadał historię Lwowa, która jest też Naszą historią. Grupa była była bardzo zorganizowana. Ksiądz Wikary był mocno zaangażowany w organizację Pielgrzymki. Na miejscu opiekował się wszystkimi i dbał o to żeby wszystko szło zgodnie z planem.

Lwów to bardzo czyste i piękne miasto. Dużo zieleni. Ludzie są życzliwi i mimo tyglu kulturowego potrafią ze sobą żyć i współpracować, szanować nawzajem. Warto zobaczyć Lwów. Poznać jego historię. Spacerować uliczkami rozbrzmiewającymi językiem polskim, ukraińskim i wieloma innymi. Zatrzymać się w małej kawiarence na kawę Pada Deszcz, mimo że nie padał.

Dziękuję za rozmowę oraz zdjęcia Państwu Annie i Wiesławowi Woźnym.

Kategorie wpisów: